
Łapiąc krótką wolną chwilę między lekcjami, bez rozwlekłych wstępów dzielę się z Wami przepisem na doskonałe jesienne bruschetty. Gdyby nie to, że kilka dni wcześniej przygotowaliśmy ich inną wersję, powiedziałabym, że to najlepsze jesienne bruschetty, ale ta druga wersja pojawi się na dniach, kiedy w końcu udokumentuję ich przygotowanie jak należy. Tymczasem wersja z taleggio i winogronami plasująca się na ten moment na drugiej pozycji naszych ulubionych jesiennych przystawek.
Potrzebne są (proporcje trzeba dopasować do ilości osób:
Kilka kromek pieczywa
ser taleggio
speck w cieniutkich plasterkach
winogrona
łyżka (lub więcej) miodu
oliwa
Najpierw na suchej patelni trzeba opiec speck, tak żeby plasterki zrobiły się suche jak chipsy - potem trzeba je pokruszyć lub posiekać. Następnie na tej samej patelni na odrobinie oliwy podsmażamy winogrona - wcześniej przekrojone na pół i dodajemy trochę miodu. Powinny lekko zmięknąć i odrobinę się skarmelizować.
Przekładamy winogrona do miseczki i znów na tej samej patelni opiekamy kromki chleba. Najpierw z jednej strony, potem odwracamy i na opieczonej już stronie układamy czy też rozsmarowujemy taleggio. Na kilka minut - czas stopienia się sera i opieczenia drugiej strony - przykrywamy pokrywką. Na koniec układamy na serze winogrona i posypujemy wszystko speckiem. Poezja!
Jesień to chyba najbardziej inspirujący czas do kuchennych wyczynów i już za kilka dni podzielę się z Wami jeszcze piękniejszą poezją, która u nas weszła chyba na stałe do jesienno zimowego menu.
Buon Appetito!







O! Fajne! Zrobię :)
OdpowiedzUsuń